Brakujące kroki: Od „Cześć nieznajomy!” do realizacji skryptu

Wstęp: Koniec ery akwizycji, początek ery zaufania

Współczesny rynek, szczególnie w ekosystemach takich jak LinkedIn, przeszedł drastyczną ewolucję. Tradycyjne metody sprzedaży, oparte na agresywnym „pushowaniu” produktu, budzą w odbiorcach instynktowny opór. Jednak musimy być uczciwi: celem obecności w biznesie nie jest samo „budowanie relacji”, ale finalnie sprzedaż, zaproszenie na spotkanie i zarabianie pieniędzy. Wyzwaniem nie jest więc to, czy sprzedawać, ale kiedy i jak to robić, by nie zostać zapamiętanym jako nachalny „typ z teczką w windzie”.


Rozdział I: Anatomia „legalnych momentów”

Zbyt wczesne wyjście z ofertą jest najczęstszym błędem, porównywalnym do oświadczyn na pierwszej randce. Istnieją tylko trzy „legalne momenty”, które uprawniają nas do przejścia do konkretów:

  1. Aktywne uczestnictwo: To moment, w którym klient przestaje być biernym odbiorcą, a staje się partnerem w dialogu. Jeśli dopytuje, rozwija Twoje myśli i realnie angażuje się w treść, otrzymujesz „zielone światło”.
  2. Nazwane napięcie: Oferta musi być lekarstwem na konkretny, nazwany ból. Dopóki klient nie powie „u nas to się rozjeżdża na etapie X” lub „największy problem to Z”, Twoja oferta będzie traktowana jak spam, a nie rozwiązanie.
  3. Naturalne pytanie o warsztat: Gdy padają słowa „jak ty to robisz?” lub „to brzmi sensownie”, otrzymujesz zaproszenie do wykonania kroku dalej.

W psychologii sprzedaży koncepcja ta koreluje z modelem SPIN (Situation, Problem, Implication, Need-payoff). Według tej metodologii, handlowiec musi najpierw przeprowadzić klienta przez etap badania sytuacji i problemu, zanim w ogóle wspomni o produkcie. Zbyt wczesne rozwiązanie (oferta) powoduje tzw. „opór psychologiczny” (reaktancję), czyli naturalną chęć obrony swojej niezależności przez klienta.


Rozdział II: Psychologia spotkania jako filtra

Zredefiniujmy pojęcie spotkania biznesowego: spotkanie to nie jest prezentacja, demo ani oferta. To kluczowy moment zmiany paradygmatu. Celem pierwszej rozmowy jest jedynie sprawdzenie, czy obie strony w ogóle powinny tracić czas na dalsze kroki.

Aby nie zabić relacji, zaproszenie musi być „lekkie”. Najskuteczniejsza formuła to: „Jeśli chcesz, możemy to przegadać na spokojnie na krótkim callu”. Ważne jest tu unikanie obietnic typu „pokażę ci rozwiązanie” lub „pomogę ci”, ponieważ każda obietnica na tym etapie tworzy presję, której klient chce uniknąć.

Takie podejście opiera się na niskoprogowych wezwaniach do działania (Low Friction CTA). Zamiast prosić o 30 minut (co jest cennym zasobem), prosisz o „przegadanie”, co psychologicznie obniża koszt wejścia dla klienta. Wykorzystuje to również zasadę autentyczności – handlowiec, który nie obiecuje złotych gór przed poznaniem szczegółów, wydaje się bardziej profesjonalny i godny zaufania.


Rozdział III: Sekwencja budowania zgody

Skuteczna sprzedaż to proces liniowy, w którym każdy krok wynika z poprzedniego.„Złota Formuła”: Relacja → Kontekst → Zgoda → Oferta.

W praktyce wygląda to tak:

  • Zaczynamy od rozmowy, w której pojawia się problem.
  • Zamiast pokazywać produkt, pokazujemy nasz sposób myślenia o tym problemie.
  • Czekamy na potwierdzenie od klienta: „to ma sens”.
  • Dopiero po uzyskaniu tej mentalnej zgody, proponujemy rozpisanie działań w praktyce, zawsze dodając bezpiecznik: „jeśli chcesz”.

Ten „bezpiecznik” jest kluczowy. Jeśli ktoś czuje, że może powiedzieć „nie” bez konsekwencji, paradoksalnie znacznie częściej mówi „tak”.

Jest to zbieżne z technikami negocjacyjnymi Chrisa Vossa (byłego negocjatora FBI), który twierdzi, że „nie” chroni rozmówcę i daje mu poczucie bezpieczeństwa. Kiedy pozwalamy klientowi na odmowę, przestaje on walczyć o swoją autonomię i zaczyna realnie słuchać naszych argumentów.


Rozdział IV: Pułapki „logicznego kroku”

Dlaczego handlowcy tak często psują relacje zbyt wczesną ofertą? Przez lęk przed uciekającą okazją i chęć „zamknięcia pętli”. Jednak brutalna prawda jest taka: dobre relacje nie uciekają – uciekają tylko te, które są zbyt mocno pchane.

Aby uniknąć tego błędu, należy stosować test „logicznego kroku”. Przed każdą wiadomością zadaj sobie pytanie: „Czy to jest logiczny następny krok (wynikający z dynamiki rozmowy), czy tylko mój następny krok (wynikający z moich planów sprzedażowych)?”. Jeśli to drugie – musisz poczekać o jedną wiadomość dłużej.

W marketingu nazywamy to „Customer Journey Map”. Sprzedaż następuje wtedy, gdy proces zakupowy klienta zrówna się z procesem sprzedażowym handlowca. Jeśli handlowiec jest na etapie „zamykania”, a klient dopiero na etapie „budowania świadomości problemu”, dochodzi do zgrzytu, który niszczy zaufanie.


Rozdział V: Przejście do mechaniki (Execution)

Gdy przejdziemy przez etap relacji i uzyskamy zgodę, wchodzimy w obszar „czystej mechaniki”. Tutaj liczy się precyzja i powtarzalność. Można stosować gotowe skrypty (copy-paste ready) oraz drzewka decyzyjne typu „jeśli odpowie X, zrób Y”.

Sprzedaż na LinkedInie przestaje być wtedy atakiem, a staje się momentem, w którym obie strony stoją po tej samej stronie barykady, patrząc na ten sam problem.

Na tym etapie warto wdrożyć systemy CRM i automatyzację, ale tylko w zakresie, który nie zabija personalizacji. Skuteczny social selling łączy „high tech” (narzędzia) z „high touch” (osobiste podejście wypracowane w poprzednich krokach).


Podsumowanie: etyka skuteczności

Budowanie relacji bez intencji sprzedaży byłoby, jak to mówią, „ładną ściemą”. Prawdziwa profesjonalizm polega na odwadze do sprzedaży, ale przy zachowaniu najwyższego szacunku dla decyzyjności klienta. Klucz do sukcesu tkwi w cierpliwości: w wiedzy, że oferta nie powinna być zaskoczeniem, lecz naturalną, niemal oczywistą konsekwencją wcześniejszej wymiany myśli.

Stosując zasadę „jeśli chcesz” i dając klientowi pełną wolność wyboru, budujemy fundamenty pod biznes, który nie tylko zarabia, ale opiera się na trwałym zaufaniu i partnerskich zasadach.


O autorze:

Mateusz Woźniak — zajmuję się sprzedażą, relacjami i tym, co dzieje się między jednym a drugim. Interesuje mnie psychologia wpływu, filozofia i mechanika networkingu bez ściemy. Pomagam ludziom i firmom mówić prościej, sprzedawać uczciwiej i myśleć długoterminowo. Lubię psy i dobre pytania.

Pozostałe wpisy

[Zawiercie!] Serial networkers meetup

Zapytałem sztucznej inteligencji jak sprzedawać na LinkedInie. Zdziwisz się

[Wrocław!] Serial Networkers Meetup